Wyszukaj w serwisie

Ładowanie...

niedziela, 14 lipca 2013

Jedzenie w bagażu podręcznym

Czy w bagażu podręcznym można przewozić jedzenie? Wyraźnego zakazu w żadnym regulaminie linii lotniczych raczej nie znajdziemy. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że spora część produktów żywnościowych (np. tych zamkniętych w puszkach, jak pasztety czy konserwy) to nic innego jak płyny (które z kolei objęte są restrykcyjnym limitom i podlegają ścisłej kontroli na lotnisku). Jakie jedzenie warto więc zabrać ze sobą na pokład samolotu, tak by zminimalizować ryzyko jego skonfiskowania?

Jaką żywność można spakować do bagażu podręcznego?

W bagażu rejestrowanym możemy przewozić w zasadzie wszystko na co przyjdzie nam ochota (oczywiście poza przedmiotami niebezpiecznymi) - w tym również jedzenie. Jedynym ograniczeniem jest dopuszczalna waga i maksymalne rozmiary bagażu. Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku bagażu podręcznego, podlegającego pewnym restrykcjom. Regulaminy linii oraz portów lotniczych nieczęsto zawierają jasne wytyczne na temat tego, jaką żywność i w jakich ilościach można zabrać ze sobą do kabiny samolotu. Na stronie internetowej londyńskiego lotniska Heathrow znajdziemy jednak następującą informację:
Konserwy nadają się do bagażu podręcznego
"Zezwala się na zabranie na pokład samolotu (w bagażu podręcznym) wszelkiego jedzenia o relatywnie stałej konsystencji (wliczając w to np. tort weselny). Produkty żywnościowe w sosach oraz posiłki zawierające znaczne ilości płynów muszą być zamknięte w 100-mililitrowych pojemnikach (lub mniejszych), umieszczonych w jednej, plastikowej, zamykanej i przeźroczystej torbie o wielkości nieprzekraczającej 1 litra".
Jako że przepisy na większości europejskich i światowych lotnisk są ujednolicone, możemy przyjąć, że przytoczony zapis w regulaminie Heathrow obowiązuje również w innych portach lotniczych.

Wynika z niego, że w bagażu podręcznym z powodzeniem, i to bez wyraźnych limitów, przewieziemy jedzenie w postaci stałej, a więc między innymi:
  • kanapki, pączki, drożdżówki, ciasta i inne wypieki,
  • słodycze (czekolady, cukierki, batoniki i inne),
  • produkty instant (zupki chińskie, gorące kubki, sosy w proszku, dania w 5 minut itp.),
  • pasztety i konserwy w puszkach i plastikowych pojemnikach,
  • kabanosy, wędliny i inne przetwory mięsne,
  • makarony, kasze, ryż,
  • owoce i warzywa, a także sałatki,
  • inne produkty żywnościowe o niepłynnym charakterze.
Żywność w stanie płynnym (np. zupy), półpłynnym (np. dania zanurzone w dużej ilości sosów), a także napoje również możemy zabrać do kabiny samolotu. Podczas ich przewozu obowiązują jednak te same zasady, co w przypadku transportu płynów w bagażu podręcznym (maksymalnie 100-militrowe plastikowe buteleczki, zamknięte 1-litrowym woreczku strunowym). Pamiętajmy, że w przypadku niektórych linii lotniczych (szczegóły tutaj), ograniczenia te nie dotyczą produktów zakupionych w strefie bezcłowej lotniska.

Zdrowy rozsądek

Mimo sprzyjającego regulaminu większości dużych lotnisk na świecie, chcąc zabrać w podróż samolotem jedzenie, zachowajmy umiar i zdrowy rozsądek. Bo o ile na 2-3 puszki, paczkę kabanosów, kilka kanapek, kawałek ciasta i parę zupek chińskich nikt zapewne nie zwróci uwagi - tak podręczna walizka w 100% wypełniona prowiantem z pewnością wzbudzi podejrzliwość obsługi lotniska. A wówczas nietrudno o nadgorliwego kontrolera, który stwierdzi np., że nasza konserwa jest zbyt płynna i nie zezwoli na jej przewiezienie w kabinie samolotu. 

21 komentarzy:

  1. Z rok temu leciałam z Manchesteru do Gdańska (Ryan). W plecaku miałam 2 plastikowe słoiki z masłem orzechowym. I do dziś nie rozumiem dlaczego pan lotniskowy nie pozwolił mi ich przewieźć. Masło orzechowe jest sztywnej konsystencji, do tego masa liczone jest w gramach a nie w ml. No nie wiem, może był głodny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maslo orzechowe ma taka konsystencje jak zel, krem etc i mimo ze ty wiesz co to jest celnicy nie beda wnikac czy w maske masz jakas domieszke etc. poza tym sloiki maja wiecej niz 100 gram.

      Usuń
  2. Ja jak leciałem do Oslo z Warszawy mogłem przewieźć konserwy, jednak w drodze powrotnej została nam jedna czy dwie i już nas nie przepuszczono z nimi. Ni cholery nie dało się wytłumaczyć norweskiej obsłudze czym jest konserwa i że jest stałej konsystencji - tłumaczenia że to konsysntencja trochę jak masło nie jest skuteczna - wręcz przeciwnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie nie wiedzieli czy jest pod cisnieniem czynie;-) LOL

      Usuń
  3. Mojej znajomej zabrali ser bialy oraz pasztet w pojemniku

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi zabrali smalec xD. W Oslo, a przyleciałam z nim z Polski. Chcę kupić trochę słodyczy tym razem, mam nadzieję, że nie uznają ptasiego mleczka za niedostatecznie stałe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Drodzy,

    czy sery pzechodzą w stronę powrotną, czyli Z jakiegos kraju europejskiego? z Holandii, Francji, Hiszpanii? Macie jakies doswiadczenia z nimi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sery przechodzą :)

      Usuń
    2. nie do konca sery przechodza. Lecialam z Francji w listopadzie i widzialam na wlasne oczy jak wyrzucali komus le petit chevre :(

      wiec uwaga na sery :)

      Usuń
  6. uwielbiam gdanskie lotnisko, nie dośc że traktują ciebie jak normalnego człowieka, uśmiech uprzejmośc niezbyt wygórowane wymagania co do wypakowywania rzeczy z walizki, ile razy lecę z UK z jakiekokolwiek lotniska, zawsze jest to samo, masakra traktują każdego jak idiotę, wszystko ci wyrzucą i na dodatek kilka miłych słów o Polakach też się znajdzie, mają pecha ponieważ pracuję w policji w uk jako tłumacz przysięgły i nigdy im to jeszcze na sucho nie uszło :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Na lotnisku Paris Beauvais w dniu wczorajszym, serów nie pozwolono nam przewieźć. Były to typowe sery francuskie, okrągłe, w drewnianych pudełkach, od środka zafoliowane, 250 gram. Powiedziano, że jeżeli przewozi się ser, to ma mieć max 100 gram. Kontrola w gdańsku miła i sympatyczna, niespecjalnie "trzepią" ale w paryżu już inna bajka- sprawdzono wszystko w bagażu, włącznie z majtkami i skarpetkami. No cóż, w końcu to bezpieczeństwo....

    OdpowiedzUsuń
  8. Poproszono mnie o przywiezienie do Barcelony leśnych jagód. Czy ktoś może wie, czy mogę swobodnie je przewieźć i czy jest limit objętościowy? Chcę je umieścić w bagażu podręcznym. Lecę liniami Norwegian. proszę o odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  9. A czy w bagażu dodatkowym, tym opłacanym, są jakieś limity co do ilości jedzenia? CHodzi mi zwłaszcza o linie Norwegian :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 100 ml płynów? właśnie, zastanawiałam się po co producenci pakują przetwory w takie małe słoiki i już mam odpowiedź :) mam w planach przewóz regionalnych słodyczy dla znajomych, miody owocowe z Gomaru pakują właśnie w takie petitki - 100ml słoiczki, do przelania w sam raz

    OdpowiedzUsuń
  11. sluchajcie chce wziac ze sova ser twarogowy poltlusty:) bo chce zrobic pierogi:P lece z berlina do oslo.. mam tylko bagaz podreczny..chce wziac 0.5kg twarogu.. myslicie ze mnie z nim puszcza?

    OdpowiedzUsuń
  12. mam pytanie lecę z Gdańska do Londynu z dwójką dzieci i posiadamy tylko bagaże podręczne, czy do każdego bagażu mogę włożyć kiełbasy, sery i mięso vac ... ??

    OdpowiedzUsuń
  13. ser twarogowy poltlusty nie da rady - musiałam wyrzucać...

    OdpowiedzUsuń
  14. a kawa i herbata (produkty sypkie ) ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszeliście coś o przewozie grzybów suszonych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzyby suszone można. Czytałam o tym niedawno na stonie bodajże wizzair

      Usuń